sobota, 23 listopada 2013

przyjaźń


Przyjaźń to pewien rodzaj więzi, której nie widzisz. Coś, co tylko i wyłącznie czujesz. Nie dotkniesz, nie posmakujesz, nie uszczypniesz, ale doznajesz stanu, w którym jesteś prawdziwy, prosty i szczęśliwy.
Przyjaźń to tak jabyś był razy dwa, bo uświadamiasz sobie, że w drugiej osobie jest pełne zrozumienie Ciebie. Bez barier.
Jakby była w Tobie, z Tobą, dla Ciebie.
Nie ma już tak samo na świecie nikogo jak ten ktoś. Nigdy nie będziesz umiał rozmawiać z kimś dokładnie tak jak z przyjacielem. Nigdy nie będziesz używał tych samych słów. Nigdy nie będziesz już z nikim tak właśnie prawdziwy, tak zjednoczony w swoim istnieniu.
I możesz się na tej przyjaźni zawieźć, i mieć kryzys, i myśleć,że tego, co było już nie ma. Odczuwasz pustkę, starasz się znaleźć coś, kogoś na pocieszenie. Starasz się znaleźć te same słowa, które trafiały tak samo bardzo do twojego serca jak te wypowiadane tym jednym, jedynym głosem. Ale nie znajdujesz już w nikim tak wyraźnie swojego odbicia, jak w przyjacielu. A gdy myślisz,że może jednak, czas uświadamia Ci, że to złudzenie.
Nagle po długim czasie z zaskoczeniem przyznajesz, że to coś nadal jest.
Nagle rozumiesz, że przyjaźń to uczucie, które nigdy nie wygasa. Trwa wiecznie.
 
Nagle znów jesteś pewien, że potrzebujesz do szczęścia, by ten głos był z Tobą.
Tak, tego właśnie z niewielu rzeczy, naprawdę potrzebujesz do szczęścia.
I tego też nie potrafisz uzasadnić.


to  przyjaźń według mojej prawdy. każdy może mieć inną.






niedziela, 10 listopada 2013

Jacek Walkiewicz



Świat jest taki różny.
Pod każdym względem.
Ludzie są tego doskonałym przykładem.
Niektórzy z nas po prostu idą przed siebie.
Inni poszukują czegoś, kogoś, kto im pomoże stawiać te właściwe kroki.
Nie potrafię powiedzieć czy to dobre. Nie będę tego oceniać, nie jestem ekspertem.
Moje subiektywne odczucia, wskazują jednak na to, że należę do tej drugiej grupy.

Jeden moment, jeden dźwięk, jedno zdanie, jedna książka. 

,,Jedno'' może być podstawą ogromnej góry, pod którą zamierzamy się wspiąć. Znajdujemy inspiracje, dzięki którym przypominamy sobie, że szczyt jest daleko, ale bliżej niż wczoraj. Dlatego nie powinniśmy się poddawać. Jednym wyda się to błahe, drudzy doskonale zrozumieją o czym piszę.



Jacek Walkiewicz- autor książki ,,Pełna MOC życia'', którą mam zamiar zdobyć i przeczytać.
Jak wyjaśnia ten tytuł? ,,To takie życie na cały etat, wszyscy albo nic, z pełnym zaangażowaniem. To jest taka metafora wzięta ze startującego samolotu. On żeby się oderwać musi mieć pełną moc i jeżeli nie ma, to się nie odrywa. I to też jest tak w życiu- jeżeli nie mamy, to ta proza, która jest sama w sobie dobra, bo wypełnia nasze życie, ale nie pozwala nam wzlecieć trochę wyżej''

Człowiek, który ,,swoje myślenie'' także zawdzięcza innym. ,,Ktoś'' pomógł mu wykształcić pewien obraz, schemat, który wskazuje drogę do równowagi życiowej. Jak zaznacza- nikt nie ma przepisu na szczęście drugiej osoby. Żadna książka mądrze zatytułowana ,,Jak'', np.: zmienić swoje życie; schudnąć; pokochać, nie jest gotowym rozwiązaniem naszych dylematów. Dlatego ważne jest tu słowo- pomógł. 
Najwięcej zależy od nas samych. Nikt nie spojrzy moimi oczami. Nikt nie czuje moim sercem. Życie jest ogromnym darem, szczęściem samym w sobie, że mamy w ogóle szanse oddychać. Mimo tych wszystkich trudności, warto znajdować piękne impulsy w tych małych rzeczach.

Kiedy obejrzałam dwudziestominutowy wykład z tym mężczyzną, dostępnym na YouTube, poczułam że on mówi szczerze- nie było to wyklepanie formułek, ale mowa sercem w zgodzie z rozumem. Być może moje odczucie, które wskazuje na jego prawdomówność, lekkość w tym, co wyznaje, przekonała mnie do jego słów. Znalazłam pewien błysk, zainspirował mnie, tak bardzo, że spisałam jego zdania na kartkę, by móc do nich wracać. 
Zrozumiałam, że mam prawo robić błędy w moim życiu, ale przede wszystkim, mogę mieć na nie wpływ własnym nastawieniem do świata.
Ciężko jest od razu przestawić pewne ,,tryby'' w swoim mózgu, ale poczułam, że pewni ludzi, rzeczy, chwile, dają mi poczucie sensu, wskazują lepszą drogę. Czasami zastanawiam się, gdzie bym była, gdyby nie osoby, które były, są w moim życiu? Od nich też wiele zależy. I wcale nie jest tak, że wpatruję się w kogoś jak w obrazek (ok, Beyoncé jak zawsze jest wyjatkiem ;p ), ale czerpię to, co dla mnie dobre i słuszne. Dlaczego? Bo wszystko, wszyscy mają wady. Ważne by o tym pamiętać. 

,, Wyjście poza sferę komfortu, pozwala nam się rozwijać''. Słowa, które utkwiły w mojej pamięci. Słowa, które uczą mnie żyć ze strachem. Tyle razy doświadczałam w swoim życiu dyskomfortu. Kiedyś miałam wrażenie, że to mnie niszczy, pcha do dołu, powoduje kompleksy. Dziś wiem, że to niemiłe uczucia były najlepszymi jakich mogłam doznać. Dzisiaj rozumiem, że poznając to, co zupełnie obce, otwieram się- poszerzam swoje doświadczenie i wiedzę. ,,Zdobywam'' nowe tereny. ROZWIJAM SIĘ- uwielbiam ten czasownik.

,,TE PRAWDZIWE PROJEKTY REALIZUJE SIĘ Z POZYCJI SERCA, NIE Z POZYCJI UMYSŁU- TAM JEST CZYSTA KALKULACJA. TAM SIĘ OPŁACA LUB SIĘ NIE OPŁACA.''
to moje ulubione słowa z tego wywiadu
Możliwe, że to dzięki nim istnieje ten blog.
Gdybym miała kalkulować, ile spotka mnie słów krytyki i na co się porywam- nie zapisałabym ani jednej linijki.


Niekoniecznie wszyscy się ze mną zgodzą. Pewnie są osoby, które myślą, że nie mam podstaw, by z przekonaniem pisać o takich rzeczach. Całe szczęście wcale nie chcę mieć racji. Staram się tylko pokazać, czym i jak wpływają na mnie te znajdowane ,,impulsy''.

Na koniec- ,,Aby zapalać innych, samemu trzeba płonąć.''

Zapraszam do odsłuchania, obejrzenia wywiadu z Jackiem Walkiewiczem- http://www.youtube.com/watch?v=ktjMz7c3ke4 a także zajrzenia na jego bloga- http://jacekwalkiewicz.natemat.pl/.