sobota, 23 listopada 2013

przyjaźń


Przyjaźń to pewien rodzaj więzi, której nie widzisz. Coś, co tylko i wyłącznie czujesz. Nie dotkniesz, nie posmakujesz, nie uszczypniesz, ale doznajesz stanu, w którym jesteś prawdziwy, prosty i szczęśliwy.
Przyjaźń to tak jabyś był razy dwa, bo uświadamiasz sobie, że w drugiej osobie jest pełne zrozumienie Ciebie. Bez barier.
Jakby była w Tobie, z Tobą, dla Ciebie.
Nie ma już tak samo na świecie nikogo jak ten ktoś. Nigdy nie będziesz umiał rozmawiać z kimś dokładnie tak jak z przyjacielem. Nigdy nie będziesz używał tych samych słów. Nigdy nie będziesz już z nikim tak właśnie prawdziwy, tak zjednoczony w swoim istnieniu.
I możesz się na tej przyjaźni zawieźć, i mieć kryzys, i myśleć,że tego, co było już nie ma. Odczuwasz pustkę, starasz się znaleźć coś, kogoś na pocieszenie. Starasz się znaleźć te same słowa, które trafiały tak samo bardzo do twojego serca jak te wypowiadane tym jednym, jedynym głosem. Ale nie znajdujesz już w nikim tak wyraźnie swojego odbicia, jak w przyjacielu. A gdy myślisz,że może jednak, czas uświadamia Ci, że to złudzenie.
Nagle po długim czasie z zaskoczeniem przyznajesz, że to coś nadal jest.
Nagle rozumiesz, że przyjaźń to uczucie, które nigdy nie wygasa. Trwa wiecznie.
 
Nagle znów jesteś pewien, że potrzebujesz do szczęścia, by ten głos był z Tobą.
Tak, tego właśnie z niewielu rzeczy, naprawdę potrzebujesz do szczęścia.
I tego też nie potrafisz uzasadnić.


to  przyjaźń według mojej prawdy. każdy może mieć inną.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz