poniedziałek, 6 stycznia 2014

jesteśmy tacy prości...




Zdjęcia, które widzicie w tym poście, to opowieść o czymś, za czym tęsknię mieszkając w mieście. I chyba zaczynam rozumieć, że natury się nie zmienia, tylko wydobywa się z niej, to co najlepsze i najzwyczajniej w świecie oddycha się w jej rytmie.



Może to już pisałam, ale piękno jest dla mnie wtedy, kiedy w sercu panuje spokój.
Kiedy jesteś naturalny, jesteś sobą, jesteś szczęśliwy z bycia tym kim jesteś. A Twoje serce pozwala Ci zgrać się z każdym dźwiękiem. Z każdym podmuchem wiatru. Z słowem płynącym, z Twoich myśli.
Nie czujesz strachu, przerażenia, nie jesteś zagubiony. Zostawiasz na chwilę, na moment, te wszystkie niepewności. Jesteś błogostanem samym w sobie.
Zamykasz oczy, dotykasz powietrza, chociaż to niemożliwe.
I to jest Twój cud, który jest nierealny a mimo to, doświadczasz go.


Jesteśmy tacy prości... 






 












( Dziękuję Ci za Twoją gotowość, cierpliwość, za wyrozumiałość, za zrealizowanie mojej wizji. Mam ogromne szczęście, że mnie wspierasz. I mam nadzieję, że nadejdzie dzień, gdy będę mogła Ci się w zupełności odwdzięczyć. )







2 komentarze: