czwartek, 20 lutego 2014

,,Czy można..''





Czy można kochać tak bardzo, że zaczynasz wątpić w siebie jako jedność siebie ze sobą?
Czy można kochać tak, że rozpadasz się każdą cząsteczką,
każdym oddechem,
każdym szeptem rozbierasz własne i cudze słowa na dwa?
Czy można kochać tak cicho, że nawet świat nie słyszy już Ciebie jako liczby pojedynczej?
Czy można być sobą, będąc już kimś innym?
Czy można żyć tym samym sercem, mimo że nosisz w nim drugie? Jak skarb, opatulone w koc. By dać ciepło. By zamknąć w sobie i po prostu mieć.
Czy można dotykać sobą, chociaż nie znasz już siebie w atomach, w skórze, w myślach razy jeden?
I czy można mówić, gdy odnajdujesz, kogoś, kto sprawia, że Twoja krew jest tak delikatna jak jedwab, chociaż wciąż jest tylko krwią w Twoich żyłach ?
Czy mam milczeć, gdy mieszam życie z życiem?
Daj mi kochać, chodź tak niedoskonale mówię o Tobie, o nas. O miłości jednej w dwóch ciałach, duszach, częściach, biciach, dotykach.










1 komentarz:

  1. Jeszcze tego nie wiem, ale chyba chciałabym się dowiedzieć, czy można.

    OdpowiedzUsuń