wtorek, 14 października 2014

przeszłość



P R Z E S Z Ł O Ś Ć



(Z OBRAZAMI JEST JAK Z RÓŻĄ ZACZERWIENIONĄ DO ROZPUSTY KOLORU- ZACHWYCA NAJBARDZIEJ, GDY JEST DZIEŁEM PRZYPADKU)
z ludźmi natomiast jest tak, że czasami bardziej niż ich rysy kości policzkowych, pamiętamy ilość sekund, w których drżał nas zmysł na dźwięk ich słów



Gestykulacja może być oszustwem, a spojrzenia czasami gubią blask.
Możesz intrygować świat, ale on Ciebie również.

Możesz tęsknić za miejscami, w których nie liczyło się nic co materialne. Te miejsca mogą też tęsknić za Tobą, chociaż robią to nieświadomie i to tylko dlatego, że piękne emocje nigdy nie stają się próżnią. Możesz zanosić myśli tam, gdzie być może nigdy nie wróci Twoje ciało...bo przeszłość ma jedną bardzo ważną cechę- jest przeszłością. 
Za dużo jej w teraźniejszości, odbiera nam intensywność szczęścia.

To tak jak sweter, który zakładasz kolejny raz... zawsze, gdy jest ci zimno. W momencie, gdy zawodzi ciepło kaloryferów a jesienny krajobraz nie wypuszcza ogrzewczej fali i barwi powietrze zapachem niepojętej mgły. Jeżeli nie zaopatrzysz się w kubek z wizerunkami serc możesz cierpieć na niekochanie. Październikowe popołudnia mają to do siebie, że potrzebujemy zawinąć swoje emocje w koc i parzyć usta wrzącą herbatą. Ale pamiętaj, żeby sweter prać o wiele częściej niż często- z emocji, z zapachu przykrych myśli i buntu. Czasami też z tej jednej łzy tak szczerej jak słowo ,,kocham'', które kiedyś wypowiadałeś jak mantrę i wierzyłeś,
że twoje uszy nie zapomną go na dłużej niż kilka godzin... 

A może to nie łza, tylko ta cholernie wrząca woda zabarwiona zielenią z torebki 

i aromatem czegoś, co zwą cytryną.

O to właśnie chodzi. Żebyś czasami nie wiedział, nie rozumiał, ale żebyś prał ten sweter, 
bo nosząc na nim cień przeszłości, brakuje miejsca, by mógł zbierać Twój spokojny, teraźniejszy oddech.
Musisz się ratować przed tym wszystkim, co nazywają jesienną chandrą, bo raz na jakiś czas to raz na jakiś czas a nie dzień po dniu. Nawet gdy przyszło ci chwilowo żyć
nie znając ciężaru uścisku i muśnięcia dłoni o dłonie. 
c h w i l o w o
Strata nas nic nie kosztuje, prócz tego że coś tracimy. Potem jest przestój albo go też nie ma. 
Jest wielka niewiadoma albo ogromna wiadoma. Są też sny niespokojne albo spokojniejsze od tych wcześniejszych, gdy Twoje usta nie rumieniły się przez zbyt wysoką dla nich temperaturę. 
Możemy tęsknić, ale po co, skoro przeszłość ma jedną ważną cechę- jest przeszłością. 
A życie przeszłością, to umieranie w chwili obecnej.







2 komentarze: