poniedziałek, 2 lutego 2015

zenit





Z E N I T


(Emocje są zenitem.
Ciebie nazywam moją emocją.
Emocją, która dzisiaj miażdży mi ciało.)



Zostaw mnie, zostaw mój oddech i odbicie czerwieni moich cierpkich ust na kieliszku wina, w którym zaryzykowałam spokój.
Zostaw mój szept i nie błagaj o oddech moich nagich westchnień, gdy biel pościeli brudziliśmy równaniem naszych ciał.
Zostaw moje dłonie i ślady moich stóp w naszym mieszkaniu.
Wszystko przekreśl, zabij i nie próbuj wskrzesić żadnego z otępiałych i wspólnych poranków.
Zabij to w sobie. Zabij we mnie.
Nie łącz naszych imion, tak jak przeplatałeś moje i Twoje myśli. 
Nie próbuj zarażać mnie wspomnieniem pocałunków na mojej śniadej skórze...śladów przypominających jak pragnąc bardziej niżeli pozwala na to rozsądek.
Rozpędzone emocje pulsujące pod moją powieką i skradzione zmysły przez każdą Twoją zbyt bliską bliskość- to bez znaczenia, chociaż to przecież cała suma moich nieskromnych bóli.
Zdeptaj we mnie winę, za którą nie jestem odpowiedzialna i nazwij mnie wolnością bez Ciebie. 
Zamknij mi drzwi, gdy będę chciała w bezdechu zapłakać za Twoim progiem. Gdy w bezsilności upadnę jak nic niewarte gruzy. 
Wyziębiłam się nicością i wyziębiłam się od wstrzyknięć zimnej krwi po ubytkach Ciebie we mnie. Mnie w Tobie. Nas.  
Zapomnij za mnie i za siebie jak bardzo było nas pełno w żyłach, w tętnicach w dźwiękach, które przepadły tego cholernego dnia.
Nigdy nie proś o powroty, bo nie znasz sił moich upadków. 




4 komentarze:

  1. interesujący wpis, świetnie się to czyta!
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo osobiste, intymne, delikatne, niepowtarzalne...

    OdpowiedzUsuń
  3. przepięknie piszesz..! wpis może mieć wiele interpretacji, przynajmniej dla mnie! a to najważniejsze, bo skłania do przemyśleń:)

    MinimalStyle Magazine
    MesmerizeFashion

    OdpowiedzUsuń